Spóźnione, ale szczere podsumowanie meczu Elana – Jarota made by Wagon Trzeci.
10.9.17, III liga, grupa II, Elana ToruńJarota Jarocin 1:1.

 

PRZEJECHANE KILOMETRY:

3,5 (w jedną stronę), komunikacją miejską. W autobusie pustki takie, że już myślałem, że pojebałem daty, a co najmniej godzinę rozpoczęcia meczu. Radiowozy krążące w pobliżu docelowego przystanku i niedalekie odgłosy towarzyszące przemarszom dzielnicowych grup kibicowskich rozwiały jednak wszelkie wątpliwości.

 

BILETY:

Karnet na cały sezon wykorzystany po raz drugi. Koszt 110 PLN raczej nie zwróci się liczbą zaliczonych spotkań, więc pewnie niedługo trafi na wypożyczenie, żeby się nie marnował. Na pamiątkę pobrałem też darmowy program, zresztą pobrało go bardzo wiele osób. Następnym razem zrobię zdjęcie i przekonacie się, dlaczego 😉

 

SPIKER:

Nasz ulubiony rezydent ostatnio nie błyszczy żadnymi lapsusami, ale nie wolno go skreślać, bo z pewnością forma wróci w wielkim stylu.

 

Z PIWEM NA STADION:

Milicyjna prowokacja przed bramą już dawno przekroczyła granice absurdu, więc nie warto próbować, problemy są nawet z wniesieniem vlepek i barw zaprzyjaźnionych grup kibicowskich. Jak wąsacze będą dalej pracować w takim tempie, to za dwa mecze wyczerpią przydział długopisów za cały sezon. Jeśli ktoś, tak jak ja, koniecznie musi walnąć coś na rozruch, niech lepiej poszuka osiedlowej knajpy, kilka jest w bliskim zasięgu.

 

CATERING:

Wiadomo, stały punkt programu. Tym razem padł grillowany kurczak za 8 PLN, jakościowo i cenowo absolutny krajowy lider.

Szkoda tylko, że piwo wciąż niskoprocentowe, ale lepsze takie, niż żadne, albo całkiem bezalkoholowe. 5,50 x 4.

Czy wygrywasz, czy nie, piwo tutaj leje się. Elana Toruń – JKS Jarota Jarocin 1:1. #meczing #stadioning

Opublikowany przez Pociąg do futbolu na 10 września 2017

 

TABLICA WYNIKÓW:

Od poprzedniego meczu nic się nie zmieniło. Działa.

 

WC:

Po końcowym gwizdku pofrunąłem do niego jak na skrzydłach pegaza.

 

DOPING MIEJSCOWYCH:

Młyn ostatnio trochę przetrzebiony, ale wokalnie spisał się przyzwoicie. Zarówno kibole, jak i zwykli widzowie, po raz kolejny zasiedli razem na krytej, co dało niezłe procentowo wypełnienie tej trybuny. Reszta wyłączona z użytku decyzją administracyjną.

 

ZORGANIZOWANI PRZYJEZDNI:

Sektor gości również załapał się na administracyjne zamknięcie, więc niezależnie od tego czy delegacja z Jarocina miała zamiar przyjechać, czy też nie, było pusto. Piłka nożna dla kibiców!

 

TEKST MECZU:

Zdążymy?

– Zdążymy.

Siedem minut do końca, presja czasu i parcie na pęcherz coraz większe. Czwarte piwo udało się jednak przeprowadzić.

 

OGÓLNA FAJNOŚĆ:

6/10.

 

WOLNE WNIOSKI:

Biorąc pod uwagę, że przegadałem cały mecz, to cud, że w ogóle rejestrowałem przebieg tego spotkania.