Spóźnione, ale szczere podsumowanie meczu Elana – Wda made by Wagon Trzeci.

28.10.17, III liga, grupa II, Elana ToruńWda Świecie 3:2.

 

PRZEJECHANE KILOMETRY:

3,5 (w jedną stronę) (nie)zawodną toruńską komunikacją miejską. Pewnie już kiedyś pisałem, że weekendowy rozkład jazdy to kompletna kpina, skutkiem czego wydostanie się z niektórych rejonów miasta bywa trochę problematyczne, jeśli chce się gdzieś zdążyć na czas. Prawie zdążyłem na pierwszy gwizdek…

 

BILETY:

Wchodzę na całosezonowy karnet, więc tradycyjne wejściówki i formy ich zdobycia mnie nie interesują. Gdyby mnie interesowały, to bym pewnie napisał, że za wjazd wołają dychę, a problemów z nabyciem w kasie przed meczem nie ma absolutnie żadnych.

 

SPIKER:

Mój ulubiony rezydent chyba coś ostatnio bez polotu, ale muszę przyznać, że nie słucham go zbyt dokładnie, bo nie da się słuchać spikera jak się gada cały mecz.

 

Z PIWEM NA STADION:

Tym razem niezawodna toruńska ochrona poddała dość drobiazgowej analizie mój aparat fotograficzny – zwykły kompakt z wysuwanym obiektywem. Pan szperacz dłuższą chwilę zastanawiał się czy może mnie z nim wpuścić ale ostatecznie machną ręką i mogłem sprzęt zatrzymać. Do dziś nie wiem, czy rozkminiał czy tak „zaawansowany” sprzęt wymaga już akredytacji foto, czy nie miał bladego pojęcia co kontrolował, a było mu wstyd zapytać? Whatevaman…

 

CATERING:

Poszła full opcja, bo oprócz standardowego piwa (a właściwie czterech) i kiełbasy trzeba było grzać się też grochówką.

Trochę się przed meczem obawiałem, że pierwsza jesienna pizgawica przepłoszy tego dnia dystrybutorów złocistego płynu, więc na wszelki wypadek w drodze na stadion wszedłem też na „rozruchowe” do pobliskiego baru. I nie powstrzymał mnie nawet weekendowy rozkład jazdy i perspektywa spóźnienia. Nie warto ryzykować.

Elana Toruń – K.S. Wda Świecie i Wagon Trzeci. Tu nie będzie dzisiaj grubszej historii… #meczing #stadioning

Opublikowany przez Pociąg do futbolu na 28 października 2017

 

WC:

Po takim płynnym cateringu wizyta jest raczej oczywistą oczywistością.

 

TABLICA WYNIKÓW:

Do stanu 3:0 patrzyłem na nią beznamiętnie, potem zaczęła wkurwiać. Ale to w sumie wina piłkarzy. Jak zwykle zresztą i od wieeeelu lat…

 

DOPING MIEJSCOWYCH:

Zasadnicza grupa kibiców Żółto-Niebieskich pojechała tego dnia do Warszawy wspierać swoich widzewskich  układowiczów. Ci, którzy zostali, doping prowadzili śladowy.

 

ZORGANIZOWANI PRZYJEZDNI:

Nikt się nie spodziewał, że przyjadą i nikt się nie pomylił. Pusto. No i nie ma się co dziwić, że fanatycy woleli mecz ziomali, bo na miejscu po raz kolejny nie było co liczyć na kibolskie atrakcje.

 

TEKST MECZU:

– Pozdrów w relacji EZW!

Pozdrawiam! KMWTW 😉

 

OGÓLNA FAJNOŚĆ:

5/10.

 

WOLNE WNIOSKI:

Jak po tych wszystkich piwach wypitych przed, w trakcie i po meczu wszedłem do ciepłej hali na mecz koszykówki… to za wiele z tego meczu nie pamiętam 😛