Szczere, ale wcale nie spóźnione podsumowanie meczu KS Nierodzim –LKS  Błękitni Pierściec made by Lokomotywa (vel. wagonowa I).

22.4.18, Klasa B śląska, grupa Skoczów, KS NierodzimBłękitni Pierściec 3:1.

 

PRZEJECHANE KILOMETRY:

34 (w jedną stronę). Wyruszyliśmy ze Szczyrku, gdzie stacjonowaliśmy z Wagonem I i III oraz Wagonikiem. Trasa piękna, malownicze widoki, górki, doliny, istny raj. Małej Wagonikowej w brzuszku, podobało się mniej w związku z licznymi serpentynami, które musieliśmy pokonać.

 

BILETY:

Kobiety i dzieci wchodzą za darmo, ale dwa wagony musiały zapłacić. W sumie sami nie wiedzą ile, bo się z panem kasjerem, który dość niewyraźnie mówił i do tego zaciągał po góralsku, nie mogli dogadać. (Chociaż w sumie, może to jest sposób na wzbogacenie się klubu, posadzić takiego na kasie, nikt go nie zrozumie, reszty nie wyda).

[Wejście dla dorosłych mężczyzn kosztowało 5 zł, choć rzeczywiście bardzo trudno było wejść w posiadanie takiej wiedzy. Pan kasjer na wyraźną sugestię, że chcemy bilety, bo zbieramy na pamiątkę, zapewniał, że „zaraz ktoś przyniesie”. Oczywiście znacie ciąg dalszy 😛 – przyp. wagon pierwszy.]

 

SPIKER:

Brak.

 

Z PIWEM NA STADION:

W budynku klubowym prężnie działa stadionowy Klub Kibica. Więcej pisać nie będziemy. Sugestywnie mrugniemy tylko okiem.

 

WC:

Jest. W męskim (podobno, jak doniósł Wagonik) śmierdzi tak bardzo, że brzydził się dotknąć spłuczki.

[Nie było tak źle – przyp. wagon pierwszy.]

Toaleta damska – schludna, z lustrem 🙂 papierem, mydłem w płynie.

 

CATERING:

Klub Kibica nie ma w tym temacie nic do zaoferowania.

 

TABLICA WYNIKÓW:

Brak.

 

DOPING MIEJSCOWYCH:

Brak.

 

ZORGANIZOWANI PRZYJEZDNI:

Nie wiem, czy takowi byli.

 

TEKST MECZU:

– Trzym, nie puszczej!

Nie puścił!

 

OGÓLNA FAJNOŚĆ:

9/10.

 

WOLNE WNIOSKI:

Gdyby nie skandaliczne i szowinistyczne zachowanie wagonu pierwszego dałabym 10/10.

Prześliczna okolica, dumna z męża, że znalazł mecz w tak pięknych, rozkwitających okolicznościach przyrody. Znalazł świetne miejsce w cieniu do zaparkowania samochodu. Niestety nie przewidział, że w stojącym, przechylonym bokiem samochodzie nie zadziała blokada drzwi, i wysiadająca, ciężarna (końcówka 8. miesiąca!) Pani Wagonowa potrzebuje więcej przestrzeni do wyjścia niż niespełna 10-letni Wagonik i przywali drzwiami w ogrodzenie, tym samym tworząc rysę na drzwiach NASZEGO UKOCHANEGO samochodziku.

Nieważne, że Wagonowej było przykro, że tak się stało, że zaczęła obmyślać plan, jak naprawić rzeczoną szkodę. Wagon pierwszy zachował się skandalicznie, nie licząc się z uczuciami innych, zaczął opieprzać Panią Wagonową. Nieważne, że jak on coś rozpierdoli, to Wagonowa nie drze się na niego, tylko pomaga, pociesza i szuka rozwiązania!